Pokora nie jest cnotą, czyli nie powstaje z rozsądku.

DOWÓD. Pokora jest to smutek pochodzący stąd, że człowiek patrzy na swoją niemoc (według Okr. wzr. 26). O ile zaś człowiek poznaje siebie samego prawdziwie rozsądnie, o tyle zakłada się, że rozumie swoją treść, tj. (według Tw. 7 Części III) swoją moc. Jeżeli przeto człowiek, patrząc na siebie samego, poznaje jakąś niemoc, to bierze się to nie stąd, że siebie rozumie, lecz (jak wykazaliśmy w Tw. 55 Części III) stąd, że moc jego działania ulega powstrzymaniu. Jeżeli zaś przypuszczamy, że człowiek poznaje swoją niemoc przez to, że poznaje coś potężniejszego od siebie, wyznaczając z pomocą tej wiedzy moc swego działania, to nie pojmujemy nic innego, jak to, że człowiek siebie samego wyraźnie rozumie, czyli (według Tw. 26) że się podtrzymuje jego moc działania. Pokora zatem, czyli smutek powstający stąd, że człowiek patrzy na swoją niemoc, nie powstaje z prawdziwego rozpatrywania, czyli z rozsądku, i nie jest cnotą, lecz stanem biernym. Co b. do d.

Twierdzenie 54

Skrucha nie jest cnotą, czyli nie powstaje z rozsądku, a ten, kto żałuje swego czynu, jest podwójnie nieszczęsny, czyli bezsilny.

DOWÓD. Pierwszej części tego Twierdzenia dowodzi się w ten sam sposób, jak poprzedniego Twierdzenia; druga część zaś jest widoczna z samego określenia tego wzruszenia (ob. Okr. wzr. 27). Otóż taki człowiek pozwala biernie na to, że opanowuje go naprzód przewrotne pożądanie, a następnie smutek.

PRZYPISEK. Ponieważ ludzie rzadko żyją według wskazówki rozsądku, przeto te dwa wzruszenia, mianowicie pokora i skrucha, i obok nich nadzieja i obawa, przynoszą więcej pożytku niż szkody. A dlatego, jeżeli już trzeba grzeszyć, to już lepiej w tym kierunku. Gdyby bowiem ludzie słabi na duchu wszyscy jednako byli pyszni, niczego się nie wstydzili i żadnej obawy nie znali, to jakże więzy mogłyby ich łączyć i powściągać? Sroży się tłum, jeśli się nie boi132. Nie dziw przeto, że Prorocy, dbając o pożytek nie garstki ludzi, lecz ogółu, tak bardzo zalecali pokorę, skruchę i uniżoność. I rzeczywiście ludzie, podlegający tym wzruszeniom, dają się o wiele łatwiej od innych doprowadzić do tego, aby żyli za przewodem rozsądku, tj. aby byli wolni i napawali się błogim życiem.

Twierdzenie 55

Największa pycha lub małoduszność jest to największa nieznajomość siebie samego.

DOWÓD jest widoczny z Okr. wzr. 28 i 29.

Twierdzenie 56