gapiąc się na mnie z błagalnym wyrazem twarzy

Twoja przenajświętsza wrażliwość właściwa tylko tobie

Opowiedz, jak to się stało, że leżałeś taki umierający i pokłuty

w miejskim szalecie zarzyganym przez anorektyczki

Matka nie dostarczyła ci odpowiedniej ilości witamin?

Twoja dieta za uboga była w warzywa, w owoce?

Po co przychodzisz do mnie z takim głupim wyrazem oczu?

Więc stałem się prawie cycatą ratowniczką z patrolu

słoneczną ratowniczką wyciągającą twego trupa na brzeg

bez szansy na jakąkolwiek reanimację, zmartwychwstanie