Wybacza ci wszystko, przyciąga cię do siebie

za kręgosłup ze skłonnościami do skoliozy

Pieśń czterdziesta druga. Blu śpiewa o śmierci Ricarda

Nie jest łatwo nosić brzemię zachrypniętego głosu

Czy mam stanąć tak jak ty, domalować sobie twoje rysy

bardziej przekonująco zagrać twoją rolę ducha?

Niech więc będę twoim głośnikiem, twoją tubą głuchą

będę tłumaczem twojego milczenia, tak jak kiedyś

Teraz będę cię tłumaczyć, jeśli pozwolisz jeszcze raz

Byłeś wiecznie rozmazywany przez swojego ojca