Szczelne nory schowane, zapomniane

Syk chłodu i potępienia tylko rozrzedza

oddychanie innych, niezwykle intensywne

Idę ze szczotką drucianą na siebie i ciebie

Uciekaj, uciekaj ode mnie w podskokach

Widzisz moje oblicze pełne zacietrzewienia

masz się czego bać, kochanie, masz

Ostre szczotki, środki pielęgnacji drażniące

dzierżę w wysuszających się ciągle dłoniach

Druciana szczotka spoczywa już w kącie