co to się mieli plątać się właśnie w Czyśćcu

Niech mi to udowodni ktoś wywazelinowany

że nie może istnieć druga strona postrzępiona

Niech weźmie te chrzanione lupy, skanery czułe

niech wybada wielkie braki wszystkiego

Stoję, prężę się w chórze dziwnych uczniów

z przekrzywionymi głowami śpiewają

Głowy i głosy przekrzywione ze zdziwienia

sobą w nowych, oczekiwanych funkcjach

na pasie dzielącym krainy niedostępne