ciągle walczyć o to bycie między, o to poziomowanie

Mimo rezygnacji i zniechęcenia wodną formą relaksu

weszłam na pośrednią w wielkości skocznię, między

Chciałam zrzucić swe ciało zakostiumowane w dół

Lekko odbiłam swój ostatni ciężar, wygięłam się w łuk

triumfalny co najmniej, co najwięcej

Mój skręcony lot trwał sekundy niefortunne, odliczane

Uderzyłam w wystający brzeg sztucznego morza

w wykafelkowany skalny klif, wywafelkowany uskok

Poczułam długi ból głowy, kręgosłupa, palca u nogi