Po śmierci nastała bitwa we mnie, w każdej mej komórce

w każdym organie wewnętrznym słyszałem te skrzypy

przerzucany przez widłaki, to w jedną, to w drugą stronę

Wszystkie moje niedrożności zostały odrzucone razem

Moja batalia trwa ciągle, pełen furii kruszę się ze sobą

płacząc nad wielkim jeziorem, zostałem uderzony

w najczulsze miejsca pod skórą byka, wołu pochylonego

Nagi, bez zbroi i mundurów zszywanych z resztek

Jestem zmęczony tym ciągłym krzykiem bojowym

w oczekiwaniu na wroga w pełnym kamuflażu