Moje jezioro zostało mi dane, żebym zapomniał o biciu

mocno w policzki, dla ich własnej przytomności

Cucić się ciągle z żalu, z otumanienia zapachami

Strzelaj do mnie, strzelaj prosto w serce, 60 punktów

Dostajesz bonus w postaci dwóch granatów z drzewa

prosto w mordę, bez zawleczki, czerwone i słodkie

Po śmierci jestem jeszcze bardziej wycięty w sobie

tylko ścinki zostały po moim żołnierskim rynsztunku

Takiego mnie widzisz, taki słaby kadłub leżący

zgnieciony sam przez siebie w popiele nieświętym