przed nią za marne pieniądze robiły to profesjonalistki

wyciągnięte, długie, z gębami od krzyków udawanych

Pieprzyłem się z nimi regularnie, a płaciłem dobrze

ona patrzyła na mnie jakoś tak dziwnie w oknie

wiedziała wszystko, bo kobiety umieją niuchać

tymi swoimi szerokimi, łapczywymi nosami

Płakała codziennie dwie godziny, to był jej refren

Refren

Z powodu tych moich burdelowych przyśpiewek

chyba nawet kiedyś chciała wyjść, ale utknęła