Nurkuje w swoim pylistym fundamencie pomnika

na którym została śmiesznie wywyższona pośmiertnie

za wielkie konstrukcje wokół siebie toczone z kamienia

Oto czarna Lilith niema, śpiewała kiedyś pięknie

pieśni zwycięstwa, pieśni pod łukami triumfalnymi

Przygryza wargi i wyciąga chłodną dłoń do mnie

Wielkie kokardy na jej ciele, na wysokości ramion

łączą się ze złotymi protezami, wkładkami push-down

wszczepianymi, lutowanymi do kości słoniowej

Jubilerskie inkrustracje w każdym jej fragmencie