Sunę z wielkim wysiłkiem do tyłu

trzeba teraz to przeliterować do początku

Moja czarna królewno, porzucona przez siebie

gdzie twój dwór okazały, gdzie twoje służące

których obecności niechybnie oczekiwałaś?

Osuszę twe łzy w biegu szalonym i celowym

Jestem Lilith, pocieszycielka wycofana w dal

Miękkie są nasze zbroje, delikatniejsze niż skóra

cieląt i koźląt ssących daremnie wodę ciepłą

przegotowaną, ostudzoną do temperatury pokojowej