Podatniejsze jesteśmy na rany cięte i rwane

Nie patrz tak na mnie, za głośno spoglądasz

Musimy uważać na fruwające tutaj papiery ścierne

wielkie, atakujące mechanicznie byty roztrzaskane

czasami Gruboziarniste pilnują pól pustynnych

Me kolana są sine od pasów startowych

podchodzenia do lądowania w celach fizjologicznych

Wysycha ma skóra delikatna bez kremów, bez dłoni

Marnotrawię swą urodę w tym pejzażu z tytoniu

Wybielona, chlorowana, w brudzie płukana bielanko