chroniącą przed pęsetami i dźwigami abstrakcyjnymi

w ścisku, w skrzypieniu, w podnoszeniu wielokrotnym

Uciekając przed zagładą rychłą, chowasz się do kąta

liczysz i odliczasz od tyłu wszystkie wiersze w nadziei

Swoje imię czytasz od tyłu, jak imię przewrócone w śnie

lecz nie znajdziesz nic w tym przeczeniu frywolnej magii

Musisz się tu więc pogodzić z przyciasnymi słowami

z podśpiewkami naszymi sprzedawanymi za grosze

Śpiewane rymy i schematy dla fałszywej gwiazdy

oby swym blaskiem nas balsamowała przed zniknięciem