herb z czerwonym pasem i zapinką żelazną na nim

Zetrzemy się w bitwie na moim terytorium

ja wyznaczam

Każdy jest tutaj czyhający na ciebie, więc sikaj z lęku

W twoich oczach zamieszkuje strach i ta nerwowość

Nie będę miała dla ciebie żadnej litości, nie licz na to

Już machiny wymyślam, by zdławić twoje liche chlipanie

Zbieram je, gromadzę w zbrojowni, zaskakując cię

Pułapki na lisy i szczury zastawiam, tym się zajmuję

z siatki, z drutu, poranić cię i cię jeszcze bardziej poranić