wpadliśmy razem na zły pomysł, przekrzykując się

Może podał go nam równocześnie jakiś demon

ta nasza wspólna zgoda, jednomyślność wtedy

Wiedział on od dawna, że lubię fotografować śmierć

niby to przypadkową, to zwierząt, to kwiatów dzikich

Zajmował się narkotykami oraz ich dystrybucją

był właścicielem paru magazynów z słodyczami

miał też żelazną czwórkę zajmującą się zabijaniem

Śmierć drobnych narkomanów, zbyt głośne prostytutki

rodziny konkurencyjnych handlarzy i niecni klienci