Wyrywasz się, bo nie chcesz tej kary ode mnie

To taki prezent dla mnie, że mogę teraz patrzeć

choć me oblicze skrzywione wepchnięciami

Oświetleni cieniem takim, nic go nie może dać

układamy się w kompozycje razem wygięci

gwałceni przez wzajemną bliskość i oddalenie

Długie włosy Bruny włażą ci do ust ślepych

ich falowanie powoduje twą sprofanowaną śmierć

żaden konserwator nie uratuje naszej antypiety

nie ma takich środków chemicznych