Wypluta hostia znów stała się waflem o smaku rybnym

Baldachim tkany z włosia arystokratek i urodzonych szlachetnie

wyrywany im siłą, gwałtem zdobywany od tych bóstw wyniosłych

niesiony w szaleńczym tańcu przez sześciu pojawiających się

To wszystko miało monstrancję w czekoladzie rozpuścić

ciągle deformować jej ślady, kształty, dawną pamięć

Te niewypały miały straszyć wybuchami pirotechnicznymi

litanie, aklamacje, psalmy, hymny, antyfony, responsoria niszcząc

tępiąc wszelkie ślady po morskich i podwodnych wędrówkach

Bojówki faszystowskie zadbają o wszelki szczegół obchodów