obiją wszystkich, że jęcząc, będą chórami zastanymi w tłumie

Ze mną leżą inne kwiaty wysuszone pod ich stopami szerokimi

Nie znam ich, lecz wydają się przypominać mój układ dawnych żył

Czarną gerberą jestem teraz, zmiażdżoną przez maskarady

Procesja ich jedyną rozrywką w małym, przyciasnym miasteczku

gdzie miliardy gwiazd giną razem z kwiatami rzucanymi im

przez tych, co zwiędniętymi łodygami ciągną ciężary własne

Mielone kwiaty tysiąckrotnie, by zniknął zapach kadzidła świętego

którym kiedyś były napełniane, którym pachniały, kusząc piekło

Pieśń trzydziesta czwarta. Wij