w popiołach nienasyconych ciągle i zmuszonych

Uważaj, możesz puścić mą wstęgę przez nieuwagę

Splotę więc dla ciebie nosze wygodne w drodze

z mych czarnych tasiemek powiewających i włosów

w powietrzu, co teraz bardziej słonym się wydaje

jego smak czujemy już razem w ustach naszych

ciszej

Kołysane przez szepty i szyfony

przez szepty i szyfony

Pieśń trzydziesta. Podróż podwójna