Słyszę ich przewlekłe odgłosy, sapanie

tam, gdzie rosną rośliny niezakwitające

zaniedbane i nierozpoznawalne w deltach rzek

łączących swą słodycz ze słonym zbiornikiem

Ukradkiem w rozlewiskach furtki pochowane

Podziemnie, odchodzące wody porodowe

Rowki przygotowane na przesuwanie mas

Smary, lepiszcza wyściełają wielkie łożyska

by cieplej i rozkurczowo

Stalowe skorupy leżą na śmietnikach