z lubością ją zniweczyć, miękko

z impetem i namiętnością roztrzaskać w pył

dla miejsca, gdzie wszystko jest między

trzeba by znaleźć jeszcze lepszy środek czyszczący

aby usunąć mnie

Moje istnienie z mokradeł, z tłuszczów

moje istnienie z kurzu i bakterii rozpuścić

w odwiecznie śmierdzącym chlorze

Pieśń druga. Między

Czarna, brudna królowa, to ja, płaczliwa madonna