połamane liście laurowe wsypywane do zup

nieestetycznie jest wkładać głowę do spływu

obserwując, gdzie to wszystko ucieka

co z tym dalej

wsadź tam łeb głęboko

każdy taki ściek trafia w końcu do Morza

to jest moja nieekologiczna pociecha

Pieśń dwudziesta piąta. Blu przesiada się do drugiej kobiety na ręczniku

Leżę sobie na kocu podziurawionym przez wszystko

Pijemy razem doskonałe wino, podziwiając morze