Czemu obdarowujesz mnie takim dziwnym darem?

I nie rozpłynąłeś się na moją milicyjną komendę?

Lecz stałeś, pozując jak na zdjęciu polaroidowym z 82 roku

gapiąc się na mnie z błagalnym wyrazem twarzy

Twoja przenajświętsza wrażliwość właściwa tylko tobie

Opowiedz, jak to się stało, że leżałeś taki umierający i pokłuty

w miejskim szalecie zarzyganym przez anorektyczki

Matka nie dostarczyła ci odpowiedniej ilości witamin?

Twoja dieta za uboga była w warzywa, w owoce?

Po co przychodzisz do mnie z takim głupim wyrazem oczu?