twojego oficjalnego poddania się
Pieśń czterdziesta pierwsza. Ostatnia chwila Czyśćca Ricarda
Ricardo śpiewa wreszcie
Otwierasz mi usta bardzo szeroko do badania
do dentystycznego, laryngologicznego dźwięku
tak, aż moja żuchwa swobodnie odfruwa na bok
Śpiewam nie za pomocą słów, ani też jakiejś składni
swoim ulotnym niebyciem mruczę cicho
resztka obecności jeszcze pomrukuje z ciepła
Nie będę śpiewał o moim przewrażliwionym bycie