Coraz więcej byłeś podziurawiony przez ostrza strzykawek

ten właśnie las piniowy sprawił, że stałeś się durszlakiem

dlatego wszystko przepływało, nie czując żadnych oporów

W miejskim szalecie leżałeś i umierałeś, dosyć to zabawne

na pewno melodramatyczne, sentymentalne tak zdychać

za ostatnie pieniądze ukradzione z torebki

uszytej z wężowej skóry

Widziałeś kolorowe ściany, przenikałeś przez nie

dzięki dziurawej chemii, przenikałeś przez meblościanki

Byłeś tą nieważną literą alfabetu, tą ostatnią, tą zbędną