Usłyszałem w swoim duchu rwącą tęsknotę

byłem ścigany z wielką szybkością

Czułem, jak wszystko ściszone do tej pory

ryknęło przeciągle z ukrytego schowka

odpowiadając twierdząco na zawołanie

zaklęte w tym dźwięku, przenikliwie pytające

Pozostawiłem wspomnienia, zbędne powidoki

Nędzne, żebracze wybory zdmuchnięte zostały

Przymknąłem swoje już nieoczy z powodu blasku

gdy je otworzyłem, byłem już w czymś innym