odepchniętą, z wbitym kawałkiem karoserii

w kolorze kremowym w piękne biodro

Wycięty z tyłu mój czarny habit z wyleniałą etolą

którą miałam na sobie w tamten wieczór

Złożyłam śluby czystości dla tego, który odszedł

w sumie chrzanił moją kondycję psychiczną

Oto rzucam miliony nie pereł, ale diamentów

przed niegodnego

Niech kopie on te kamienie poświęcone

Niech jego but zgniecie ich mineralne struktury