W godzinie śmierci mojej amen, w tym dniu

W godzinie drugiej przed zimnym świtaniem

gdy przechodziłam zmęczona nocą przez ulicę

w ciemności nie zauważyło mnie jadące auto

Nie paliła się latarnia elektryczna na tej ulicy

Pijany jeszcze jakimś spotkaniem młody pan

strzaskał się tam z moim cienistym ciałem

pozostawiając je nieśmiało pogruchotane

neon reklamowy Endless, w witrynie sklepu

Odchodzenie trwało w samotności parę minut