Oglądamy się za diabelnym, zmierzającym do nas

Poi nas z niezwykłą regularnością i troską

trzy razy w ciągu dnia, drobną łyżką podaje nam mannę

Kasza pozyskiwana z odwróconego procesu utylizacji

z buraków pastewnych, kradzionych i ukrywanych

Nasze wieczne panowanie, gdzie są zasłony gęste

opadają one głęboko, marszcząc się, dają mrok

chronią nas przed dziwnym widokiem na urwisko

Powoli zmierzcha nasz zewnętrzny blask okrutny

zewnętrza błyszczące, strachliwe, zadające śmierć