oj, czarne i głębokie są paszcze morszczuków, które chwytają cię
bawią się w wojnę, taką udawaną, tanią w ciągłym utrzymywaniu jej
i udają w tej wojnie, że jesteś królem setem, który ciągle ginie na końcu
Pieśń dwudziesta ósma. Antypieta
Bruna śpiewa
Wycieram tobą się, podcieram się tobą poprzecznie
Swą strzaskaną głowę na mych kolanach ułóż
Resztę o tobie będę musiała sobie wyobrazić
to tylko półtusza, półdusza, ćwierć wygięta leży
Leżysz, o mój adoptowany wrogu, w mym zgnieceniu