do budy powleczonej mą wściekłą śliną i włosiem

zaprawa cementowa z tak trwałych składników

Znalazł się właściciel, woła mnie po imieniu

Zawszony i zbity leżę, liżąc otwartość mą teraz

a mój język tylko drażni szorstkością najboleśniej

Oglądają mnie w klatce haftowanej ze smyczy

a nad nią napisane w czterech językach me imię

„Potwór Fenrir8, któremu się wydawało, że jest wielki,

że pisze oryginały, niszcząc swych tanich aktorów

A to wszystko były tylko adaptacje starego piekła