On spowodował katastrofy tankowców, dryfujących kiedyś

żeglowały po morzu jako możliwe li tylko ładownie nieoclone

Z ich czarnych dziur wylały się nieczystości na odcięte tereny

po których Wij przechadza się jak w dawnym raju, podziwiając się

ciągle od nowa podziwiając swój wlokący się czarny masyw górski

Spod T-shirtu wychodzi mu kark owłosiony krecim futrem

woskowanym wielokrotnie, wielostronnie

Pieśń trzydziesta piąta. Pieśń Wija

chóralnie ludzkim głosem

Padnijcie na kolana, pozdrówcie z piekła Pana, w pląsach