Gdzieś w bielach będzie więc krążyć ziarnko maku słodkiego
ziarnko piasku wulkanicznego z lawy gniewu spływającego
Ziemia rozpadnie się na brzegi, połamana różnie wobec morza
Pozostaną również odpryski ostre, odrzucone przez falochrony
Rzeźby dekoracyjne w miał się roztopią, kolory spłowieją
ustąpią kłaniając się niewyrażalnemu, nadchodzącemu
Będą mu tańczyć zupełnie nowe tańce, on je nauczy
Wszelkie cukry roślinne i zwierzęce zostaną skarmelizowane
Świat znów pachnieć będzie nowością, jeszcze opakowaniem
Będziemy podziwiać pieśni tak piękne, że dzięki nim nie będziemy