Pogryziemy wszystko nieznane, sprowadzane z dzikich krain

Będziemy się oblizywać, cieszyć w środku ze swej nadrzędności

Kobiecy wokal wrzaskliwy, taki przekomarzający się o swoje miejsce

Niszczyła wielu, by zaśpiewać taką niezwykle odwróconą pieśń

No może teraz zaprezentujesz ją szerokiej publiczności

przed moim pomazanym obliczem, barwami wojennymi

Nikną już oczy i moje twarze w maseczkach wojennych

Będę cię zabijać wsłuchiwaniem się we wszystkie półtony

Podziemne kwiaty swe pąki zżerają, przerażone wiecznością

Jak uciszyć tych samozwańców rozrastających się w kątach