Samozwańce w korowodzie zaciśnięte w mojej głowie depczą się

i przepychają, i ładnie się ukłonić należy, no mniej więcej tak

Któż tu będzie pierwszy, który pierwszy wystąpi, pokazując się?

Sztuczki sceniczne, aby jakieś osoby zaklaskały z zażenowaniem

chyba nie do końca zrozumiały, że ta pani śpiewająca to trup

Jakaś taka dziwna jest, dziwnie się uśmiecha przez brak zębów

że w ogóle pozwala się na takie występy, scenografie pomylone

Ona się nie rusza, w sumie nie umie śpiewać, jak inne jej podobne

a suknie ma w pasy czarne i nie wiruje w pędzie zgnieciona

tylko pluje, krzyczy ściśnięta i to cały jej występ uroczy