Rywalizujmy, która z nas bardziej zdeformowana
Urządźmy sobie konkurs piękności pośmiertnej
Wystąpmy w najokrutniejszych kreacjach
Wszystkie melodie już ograne, nie zdarzy się nic
Mordami przeżuwamy ciągle tę samą strawę
Przeżuwamy się nawzajem, zmuszone słuchamy
Jesteś obok mnie z tą kulą i cyrklem niestępionym
urania niby włada, niby nim odmierza proporcje
tych ciał idealnych i zdolnych do wysiłku
Nienawidziłam cię od pierwszego dźwięku