Zabrałem ich córy do łoża leśnego i rozgrzebanego, ha

bóstwo wylosowane, teraz odchodzę w obłoku

w błyskach glorii, w chwale na tronie, ponad słabymi

Przywiązany, w kapturze czarnym ustawiony król

Według żelaznych zasad ustawiony do zdjęcia

Ono rozjaśnić ma boską twarz z mroku

Przez me ciało przeszły wielkie fale i huki

Głowa opadła

lecz poczułem nieśmiertelność

uzyskaną w dziwny sposób, miałem siedem głów