niewłaściwe detale w nieodpowiednich miejscach

spowodowały całkowitą katastrofę w mym ciele

Mój uśpiony oddech się wytrącił, zbudziłem się inaczej

Czułem jakieś zagęszczenie spersonifikowane i wielkie

dałem się wszyć w smycz Jego, ciągnął mnie teraz

za te nici, których kiedyś używałem, niewidzialne ciągnął

zaciągał mnie z tego przydługiego spaceru do domu

Fenrir haftowany w detalach bolesnych zaczął się pruć

coraz boleśniej pozbywany swej ukrytej, bogatej sierści

Mój nowy właściciel wołał już do mnie w gniewie