Tak mój byt niewidoczny, acz nadrzędny trwał

Doczekałem późnej, samotnej, dobrej starości

Na półkach mej biblioteki stały scenariusze

zwijały się ich strony z bólu, do brzuchów zwijane

Imionami je nazywałem, rozpoznając w nocy

Czytałem te albumy ze zdjęciami, podziwiając się

Fenrir skryty, Fenrir szary, już nie zapomnisz mnie

Do końca zachowałem wielką trzeźwość umysłu

Niewłaściwe narządy w niewłaściwych funkcjach

w trakcie operacji woreczka żółciowego, burego