po brzegi, po krawędzie dobrobytu, wykipienia

Złoto zlewało się z bielą w mieszankach

kruszcu, jedzenia, maseczek na usta, na oczy

przykładanych przez czarnych niewolników

Diamentowa rozpusta kusiła mruganiem

słodkim teatrem zależności i manipulacji

Za złoto, bursztyny sprzedawane dusze

za tłustą pierś pełną sączącego się nasycenia

w korzeniach swoich ma głód i strach

Kanaliki mleczne schowane są głęboko