Pieśń ósma. Walerianowy śpiewa żołnierskie piosenki

Fioletowy język trzepocze zalękniony pieśń ostatnią

nad rozlewiskiem zabagnionym ze szlamu i waleriany

Wojenne pieśni śpiewam nad głuchym jeziorem, echami

Ciągle zapomnieć nie mogę, choć chłepczę tę maź

Czynić tak muszę na pamiątkę tego, że musiałem pić

dużo lekarstw uspokajających, zapominając na zawsze

czym laur zwycięstwa jest odkupiony, medale spoczywające

w komodzie sosnowej, nie było gdzie ich położyć

To była krwawa jatka, nikt już tego prawie nie pamięta