dzięki temu co dzień jem czerstwy chleb

piję najtańsze, wiśniowe wino

w plastikowo-kryształowym kielichu uwielbienia

Toczą mnie w środku jakieś nieznane choroby

których objawów ciągle oczekuję

Z pełną świadomością przyjmuję wszystko

Moje ciało tęskni już za rozkładem

Czuję tę piękną i skuteczną presję

tę dyskretną elegancję wycofywania się

w środku przyjęcia