moi kompani częstują mnie nimi jak papierosami

Nie mam przeszłości, nie mam ani ojca, ani matki

nie mam licznych sióstr, braci, przyjaciół, wrogów

nie mam kochanek, ani kochanków

nie płaczę, nie szukam pocieszenia

ani łaski, ani litości, ani gniewu, ani ciebie

Nie jestem samowystarczający, ale wystarczający

dlatego jestem nieproszonym dozorcą

komentatorem pięknych, rozproszonych detali

Dostaję grosze od zgarbionych ludzi