Wiesz, to tak jest, że to ty musisz prosić o łaskę

wizyty u mnie w pałacach doszczętnie zniszczonych

gdzie zaraza o moim imieniu pożera wszystko i ciebie

Pożrę cię też, jak tylko się pojawisz w moich podwojach

Me oczy, gęstwina ciężkich powiek i nie dostrzegam

Mam alternatywne zakończenie dla ciebie, o misterny

W tym scenariuszu główny bohater odchodzi w dal

nie rozmywa się jednak, lecz wszystkie jego detale

zaczynają skrzyć od ostrości postrzegania ich na raz

Wszystko zdaje się być takie brzydkie, jaskrawe