Była prostytutką tanią, dostępną w każdej chwili, nawet tej

Żywcem zakopałem tę kruszonkę słodką z nadzieniem

Szóstą goniłem długo, aż me zmęczenie było wielkie

zdążyłem rozbić jej czaszkę kamieniem, jak goliatce

Miała być ta siódma, która miała być zwieńczeniem

Mieć mitologicznych siedem głów niezniszczalnych

Ja, wielki Rugewit, pan życia najpiękniejszego

Jednej mi brakowało, by zyskać ten szlif brylantowy

na ostatnim polowaniu ofiara zbiegła w busz

okazała się odważną dziewicą Joanną d’Arc, postępową