Znała jakieś wschodnie sztuki walki i motywacji

Nie zdążyłem zdobyć jej białego ciała jeszcze chłopca

Uciekając przed mą histerią, wydała mnie w ręce policji

Sprowadziła armię rewolucjonistów, oni nie chcieli boga

któremu składa się takie drogocenne podarki w święta

Oskarżyciel wpadł na ślady mej konstrukcji bolesnej

odkrył te wcześniejsze, zużyte materiały budowlane

Wszyscy wykrzywiali swe twarze surowe, wyniosłe w ocenie

gdy oglądaliśmy zdjęcia, ich portrety w ramkach, z wykopalisk

Jakże się zmieniły od naszego spotkania w leśnych zaułkach