Jakaś piękna kobieta o niewyraźnych rysach

podarowała mi coś niezwykłego

w dniu mojej śmierci, amen

Błękitny likier o smaku kokosowym

luksusowa przyjemność, z naruszoną pieczęcią

Siedziała przy mnie, nie mówiąc nic

Spoglądała na mój płaszcz, cerując go wzrokiem

Kobieta pełna lęku o swoje chude ciało

Gdy moi kompani zobaczyli moje błękitne usta

powiedzieli, że całowałem się z niebem