Pieśń trzydziesta czwarta. Wij

Przed tak strasznym sakramentem padajcie wszyscy wraz

Wije się ten najdłuższy, ściągając do siebie wszelkie prucia

Wszelkie zło mu się przynależy w medalach właściwie

osnową to jego trzonu, ciągle snującego się wokół swej osi

Straszliwe to jedwabniki snują jego zapętlenia wygodne

Ciągle się nimi obwija, by swą dawną tuszę odzyskać

Ściąga ze świata włóczki wielobarwne, posiadające grubość

siniacząc nasze tyłki, krwotokami nadziewając pożegnania

Ma w posiadaniu wielkie skarby i konta multiplikujące się