wzbudzając w sobie Saula gniewnego, niszczącego instrumenty

Śpiewam po to, by niweczyć śpiewanie, to taka błyskotliwa gra z poezją

Któż za to mi wręczy nagrody doroczne z okazji dożynek wojennych?

Któż mi wypisze dyplomy uznania dla mych innowacyjnych rozwiązań?

Cóż mi dacie na pamiątkę waszej śmierci, wazony kryształowe

bombonierki zapakowane w wasze nekrologi ze wstęgami

wieczny odpoczynek racz mu dać, czarny Panie, będziecie śpiewać?

Sami wbiegacie w me pachy kudłate, uciekając od Niego

Poczęstuję się waszymi bombonierkami, zjadając wszystko

i was