Oto królestwo uczynione na znak rozliczenia administracyjnego

Jaskinia Sezama, gdzie tysiące rozbójników ciągle się tutaj chroni

Głazy-płazy pilnują wejścia do tego pałacu, tylko ja znam hasło

Na hasło te uchylają się szczeliny i można skraść coś z ziemi znów

porywać was do worków jutowych, przewozić nocami zaklętymi

Przed oblicze przychodzicie sami, szepcąc w lęku swe imiona dawne

nadawał wam inny te imiona, emanuele męskie, nutelle żeńskie

Ja was wytapiam, na me płaszcze, na jesionki w słodkich odcieniach

potem przejdę się w nich po centrach handlowych, powodując zazdrość

Po centrach świata przechadzam się, dzieląc was